Paweł Bułat i Jerzy Bukacki po remisie z Pogromem

Po spotkaniu z Pogormem Aniołowo zapytaliśmy Pawła Bułata oraz Jerzego Bukackiego o ocenę niedzielnego spotkania.

 

Nie często zdarza się bezbramkowy remis w waszym wykonaniu. Warto podkreślić, że to pierwsze takie spotkanie od 18 sierpnia 2019 roku i mecz z Dębem Kadyny!

Paweł Bułat: No dzisiejszy mecz nie należał do najłatwiejszych pogoda nie rozpieszczała. Bardzo trzeba było uważać żeby nie zrobić sobie i komuś krzywdy. Ogólnie zagraliśmy całkiem dobrze mimo że graliśmy w osłabieniu z powodu czerwonej kartki. Zabrakło nam precyzji w strzałach sam z resztą miałem dwie okazję których niestety nie wykorzystałem.

Do zakończenia rundy został jeden mecz. Jak podsumujesz dotychczasowe mecze. Po wygraniu z Błękitnymi Orneta we wstępnej rundzie Pucharu Polski apetyty były duże.

Paweł Bułat: No to był chyba nasz najlepszy mecz tego sezonu wszystko zagrało co było widać po wyniku. Niestety kolejny mecz sprowadził nas na ziemię dostaliśmy niezłe lanie. No ale czasami trzeba zrobić krok w tył żeby później zrobić dwa do przodu i mam nadzieję że w przyszłym pucharze pokażemy jeszcze na co nas stać. Wracając jeszcze do dzisiejszego meczu to na pochwałę zasługuje nasz bramkarz miał parę groźnych interwencji z których wyszedł obronną ręką i uratował nas przed stratą bramki.

 

Jerzy Bukacki: Mecz walki w trudnych warunkach deszczowych, grząskie boisko. Do momentu gry 11 na 11 mieliśmy przewagę jednak po zejściu Marka, który otrzymał drugą żółtą kartkę gra wyrównała się. Pomimo gry w osłabieniu zawodnicy walczyli dzielnie, stwarzali sobie sytuacje podbramkowe niestety skuteczność u nas leży za to w obronie. Sporym pozytywem jest gra na „0” w obronie. Chciałbym podziękować drużynie za zaangażowanie mimo urazów niektórych z nich i bardzo trudnych warunków atmosferycznych.

Zostaw odpowiedź